Nokia 5800 XpressMusic to jeden z tych telefonów, które muszą się znaleźć w kieszeni każdego fana gadżetów. Od samego początku było wiadomo, że ten telefon to tak naprawdę multimedialna zabawka z możliwością dzwonienia i wysyłania wiadomości, stworzona głównie z myślą o młodzieży. Nokia 5800 to też telefon z interfejsem S60 piątej edycji, który jest zupełnie nowym spojrzeniem na system Symbian.
Pierwsze wrażenia
Oprócz standardowych akcesoriów takich jak: etui, kabel transmisyjny USB, kabel wideo do połączenia z TV, ładowarka, zestaw słuchawkowy wraz z adapterem mini-jack, czy karta microSD HC o pojemności 8 GB, w pudełku znajduje się też plektron służący do obsługi telefonu (zamiast rysika) oraz stojak, na którym możemy oprzeć komórkę podczas oglądania filmów lub słuchania muzyki.
Sama Nokia 5800 wygląda nadzwyczaj dobrze. Obudowa urządzenia wykonana jest z wysokiej jakości plastiku. Jest solidna i dobrze spasowana co sprawia, że nic nie trzeszczy. Wielkość urządzenia powoduje, że dobrze leży w dłoni i łatwo się z niego korzysta. Chociaż moim zdaniem telefon ten jest zdecydowanie zbyt gruby, w porównaniu do podobnych urządzeń.
Nie zabrakło kilku dodatkowych przycisków umieszczonych w strategicznych miejscach obudowy. Zdziwiła mnie obecność suwaka do blokady ekranu. Moim zdaniem to trochę zbędny dodatek. W innych urządzeniach, w tym celu, sprawdza się np. wciśnięcie włącznika.
Pod blokadą wyświetlacza znalazł się klawisz aparatu, a poniżej przyciski zwiększenia i zmniejszenia głośności. Aparat fotograficzny umieszczono tradycyjnie - na spodzie telefonu. Trzeba dodać, że wyposażony jest w podwójną lampę błyskowa, która działa całkiem nieźle.
Przód telefonu jest zdominowany przez duży, dotykowy ekran o przekątnej 3.2 cala i rozdzielczości 360x640 pikseli, potrafiący odwzorować 16 mln kolorów.
Poniżej wyświetlacza znajdują się trzy przyciski, w czasie pracy podświetlone na zielono, czerwono i biało. Zielony i czerwony to odbieranie i kończenie rozmowy, biały zaś służy do przejścia do menu. U góry dodano jeszcze jeden skrót, który w pierwszej chwili jest mało widoczny. Jest to klawisz dotykowy prowadzący do funkcji multimedialnych telefonu umieszczony tuż obok logo XpressMusic. Po jego kliknięciu na ekranie wyświetla się czerwony, podłużny panel ze skrótami do muzyki, galerii zdjęć, filmów oraz do Internetu.
Pierwsze uruchomienie
Telefon włącza się bardzo szybko, pełne uruchomienie trwa około 25 sekund. System działa sprawnie, a przełączenie między pozycjami trwa krótko, bez irytującego czekania. Jak pisałem na wstępie telefon posiada oprogramowanie Symbian S60 w wersji 5. Jedna z różnic między tym, a systemami poprzedniej generacji polega na bardziej kontekstowym dostępie do opcji urządzenia.
Po naciśnięciu zegara automatycznie przenosimy się do ustawień czasu i daty oraz co ważniejsze alarmu. Gdy klikniemy w datę, na głównym ekranie wysuwa się panel pozwalający na zmianę aktywnego profilu telefonu oraz otworzyć kalendarz.
Ponadto pulpit stał się bardziej interaktywny, m.in. za sprawą możliwości umieszczenia na nim najczęściej wybieranych kontaktów. Chociaż moim zdaniem cztery osoby to trochę mało. Po kliknięciu na ekranie obrazka z kontaktem wyświetla się lista z historią połączeń i wiadomości SMS. Widoczne są też trzy skróty - do bezpośredniego połączenia z osobą, skrót do pisania SMS oraz skrót do opcji paska kontaktów.
Poza ikonkami czterech kontaktów na ekranie głównym znajdują się na stałe dwie ikony prowadzące do klawiatury numerycznej oraz do spisu kontaktów. Ekran startowy możemy ustawić w trzech trybach: dwóch znanych dobrze z poprzednich wersji Symbiana – podstawowym (czystym) i jako pasek skrótów (jak np. w S60 w wersji 3) oraz jako pasek kontaktów.
Poruszanie się po menu i opcjach telefonu jest intuicyjne i nie sprawia żadnych problemów. Tu trzeba podkreślić, że ekran jest wyśmienitej jakości. Przede wszystkim bardzo dobrze reaguje na dotyk. Chociaż Nokia 5800 posiada rysik to w większości przypadków nie jest on w ogóle potrzebny. Korzystanie z telefonu za pomocą palca jest łatwe.
W czasie pracy i zabawy
Jeśli chodzi o korzystanie z telefonu to na wstępie trzeba pochwalić Nokię 5800 XpressMusic za możliwość wprowadzania tekstu na cztery różne sposoby: tradycyjnie z klawiatury alfanumerycznej z możliwością przewidywania tekstu (słownik T9), za pomocą wirtualnej klawiatury QWERTY w wersji mini lub szerokoekranowej, a także za pomocą pisma odręcznego.
Dzięki dobrej reakcji na dotyk najwygodniejszą okazała się dla mnie miniaturowa klawiatura QWERTY, którą można przesuwać w dowolne miejsce na ekranie. Ponadto nad wirtualną klawiaturą mamy pole podglądu tego, co piszemy. Możemy tekst zaznaczać, kopiować, wklejać, wycinać - mamy pełną swobodę działania. Moim zdaniem zasługuje to na dużą pochwałę. Dodatkowo, dobrym uzupełnieniem jest funkcja dzięki której telefon każde naciśnięcie potwierdza lekkim drganiem, co sprawia wrażenie, jakby pod palcem pracowały prawdziwe przyciski, z charakterystycznym dla tradycyjnych klawiatur “wpadaniem”.
Jeśli chodzi o pismo odręczne to też jest całkiem nieźle. Telefon z łatwością rozpoznaje znaki w tym też polskie. Ponadto system można nauczyć rozpoznawania pisma. Każdy z nas piszę trochę inaczej, a system nauki sprawia, że telefon łatwiej rozpoznaje nasze pismo.
Jako, że jest to telefon z serii XpressMusic w nazwie trzeba powiedzieć kilka słów o odtwarzaczu muzycznym. Samo oprogramowanie nie różni się zbytnio od tego w S60 v3, jedyną zmianą jest fakt, że wszystkie funkcje na ekranie da się kliknąć. Nokia 5800 nie posiada klawiszy muzycznych. Moim zdaniem bardzo dobrze, że tak jest bo są one w zupełności zbędne. Wszystko umieszczono w zestawie słuchawkowym. Pozwala to na pełną kontrolę nad utworami i głośnością, a także odbieraniem wiadomości.
Słuchawki dołączone do zestawu odznaczają się całkiem niezłą jakością i dobrze spełniają swoją rolę. Zapewne znajdą się melomani, którym to jednak nie wystarczy – w końcu to XpressMusic. Będą oni mogli cieszyć się dźwiękiem niemal każdych słuchawek bez większych problemów. A to dzięki miłemu gestowi ze strony producenta, który umieścił w obudowie urządzenia standardowe gniazdo 3.5 mm.
Telefon posiada dwa głośniki, które grają głośno, czysto i wyraźnie nawet na maksymalnym poziomie głośności. Dźwięk można dodatkowo wzmocnić za pomocą equalizera. Moim zdaniem ten telefon może w zupełności zastąpić nam odtwarzacz muzyczny, a także multimedialny, bo bardzo dobrze ogłada się na nim filmy.
Trzeba też wspomnieć o radio FM z zewnętrzną anteną. Interfejs radia jest bardzo wygodny i cieszy oko, tam gdzie jest dostępny, wyświetlany jest RDS.
Aby włączyć radio trzeba podłączyć słuchawki i w czasie gdy już słuchamy ulubionej stacji możemy przełączyć się na wbudowane głośniki, jednak jest problem. Nie możemy odłączyć słuchawek bo to spowoduje wyłączenie się radia.
Drugim uchybieniem jest system zarządzania plikami muzycznymi. Wszystko działa świetnie jeśli mamy mało piosenek, lub słuchamy całymi albumami. Plików możemy słuchać według wykonawcy, nazwy albumu, czy też gatunku. Schody jednak pojawiają się gdy wgramy luźno powiedzmy 200 plików mp3 różnych wykonawców, różnych albumów z rożnych lat i gatunków muzycznych. Wtedy stworzenie własnej playlisty z tych utworów to zajęcie na dobrą godzinę mozolnego klikania.
Żeby je przenieść do naszej listy najpierw musimy je odnaleźć w spisie wszystkich plików muzycznych i dopiero zaznaczając pojedynczo każdy przenosić do listy. Dokładając do tego dodaną do zestawu pamięć 8 GB mieszczącą około 2000 utworów w dobrej jakości można pokusić się o refleksję, że sortowanie i działanie na plikach wewnątrz telefonu powinno być bardziej rozbudowane i wszechstronne.
Zdecydowanie mocną stroną Nokii 5800 poza świetną muzyką płynąca z słuchawek jest korzystanie z Internetu. Telefon wyposażony jest w standardową, domyślną przeglądarkę, która wystarczy do wygodnego przeglądania stron www. Strony widoczne są na ekranie w całości. Zoom działa bardzo dobrze, tak samo jak WiFi, które nie jest tak łase na energię jak w innych telefonach. Telefon wyłapuje wszystkie sieci dostępne w pobliżu nawet te o słabej mocy. WiFi w Nokii 5800 zdecydowanie mile mnie zaskoczyło.
Oczywiście tak jak Internet ważny jest też aparat. W przypadku Nokii 5800 jest to 3.2-megapikselowy aparat z dwoma diodami doświetlającymi. Oprócz ilości megapikseli ważne jest oprogramowanie sterujące, które w tym modelu spełnia swoje zadanie, chociaż obraz nie jest do końca płynny.
Aparat wykonuje poprawne zdjęcia dobrej jakości przy dobrym oświetleniu. Przy gorszym świetle podwójny flash niestety nie radzi sobie najlepiej. Zdjęcia wykonywane wieczorem czy w półmroku są słabszej jakości, jednak ogólnie aparat można ocenić dobrze.
Oczywiście zdjęcia możemy modyfikować za pomocą opcji balansu bieli, ekspozycji, światłoczułości, kontrastu czy ostrości. Ponadto mamy trzy ustawienia jakości w zależności czy będziemy wysyłać zdjęcie MMSem, czy też przeglądać później na komputerze.
Trzeba też zaznaczyć, że producent dodał tryby tematyczne zdjęć. Jednym z tematów jest portret, który idealnie nadaje się do zdjęć do kontaktów umieszczonych na pasku głównego ekranu. Ten sam aparat umożliwia nagrywanie filmów o rozdzielczości VGA z szybkością 30 kl./s w formacie MPEG-4.
Te wszystkie gadżety oczywiście muszą być zasilane i tutaj Nokia zaskoczyła mnie swoją energooszczędnością. Chociaż bateria w 5800 posiada 1320 mAh pojemności to nie jest ona nadmiernie trwoniona. Dzięki niej telefon może pracować prawie cztery dni przy rozmowach i wykorzystaniu radia. Przy surfowaniu w Internecie i długim słuchaniu muzyki telefon nie wytrzymał całego dnia, ale i tak jest nieźle.
Z przydatnych gadżetów znajdziemy w zestawie naprawdę solidnie wyglądające etui – to dwie osłony, sprawiające wrażenie wykonanych z twardej gumy, połączone elastycznymi taśmami. Zabezpieczony telefon będzie dobrze słyszalny, gdyż dźwięk głośników nie jest tłumiony dzięki otworom w etui, które ma jednocześnie właściwości antypoślizgowe.
Podsumowanie
Nokia 5800 XpressMusic to dobry telefon. Rozmowy są czyste, bez zakłóceń, wiadomości SMS pisze się łatwo i przyjemnie, tak samo jak korzysta się z Internetu. Nokia 5800 reklamowana jest jako telefon muzyczny i ja się z tym zgadzam. Dźwięk jest naprawdę niezły, lepszy od generowanego przez niektóre odtwarzacze MP3. Nowy Symbian działa całkiem sprawnie i szybko. Do tego niczego sobie aparat. To wszystko sprawia, że Nokia 5800 to całkiem niezłe kieszonkowe centrum multimedialne. Gdyby tylko zarządzanie plikami muzycznymi było lepiej zorganizowane byłoby rewelacyjnie.